Jestem inna dla swojego faceta. Wczorajszy seks był dla mnie, takim jakby 'obowiązkiem'. Żeby mieć spokój. Żeby niczego się nie domyślał. Żeby stwarzać pozory. Wiem dziewczyny, że to nie jest dobre rozwiązanie. Ale chociaż dzięki temu mam więcej czasu. Może coś się wyjaśni. Może będę wiedziała co robić.
Myślę nieustannie o tym drugim. Każdą wolną chwilę przeznaczamy na rozmowę ze sobą. Coraz bardziej się poznajemy. Zbliżamy do siebie. Mentalnie.
Jest mi ciężko będąc w takiej sytuacji. Nie chcę stracić swojego faceta - ale też nie potrafię być dla Niego taka jak zawsze. Trochę się odsuwam, muszę pomyśleć.
A ten drugi? Jest tak cholernie fascynujący, aż szybciej serce mi bije. I tak! Mam motyle w brzuchu. Które mogą umrzeć w każdej chwili. Ale na ten czas, robią we mnie niezłą demolkę.
Coraz bardziej się na mnie nakręca. Coraz bardziej nie może doczekać się, żeby mnie zobaczyć. Coraz bardziej zaczyna marzyć. I poczuł się zazdrosny, kiedy dowiedział się, że mój związek nie jest luźny. Jak to myślał na początku, tylko jest poważny.
A ja zagubiona.
Totalnie się pogubiłam.
Wychodzą braki.
Powiem Ci,że ja też już się gubię i nie wiem co Ci doradzić.
OdpowiedzUsuńSama stwarzam sobie problemy. Ale nie potrafię zrezygnować ze znajomości z tym drugim.
Usuńaa i seksu pod żadnym pozorem nie traktuj jak obowiązku :-) to ma być przyjemność, ale to napewno wiesz...
UsuńNo tak. Przyjemność - owszem. Ale gdy zamykałam oczy, myślałam o tamtym. To głupie!
Usuńw sumie nie dziwię się skoro ciągnie Cię do tamtego...
UsuńZrób bilans każdemu daj plusy i minusy i podejmij właściwą decyzję
OdpowiedzUsuńmyślę, że to naturalne co przeżywasz. Będąc od dłuższego czasu w związku poważnym gdzie nie jest jak na początku takie pojawienie się faceta który adoruje jak ten Twój przez czas poznawania sprawia, że my kobietki chcemy w to iść. Ale pomyśl tak : jak poczułabyś się gdyby Twój facet miał taką sytuację jak Ty teraz? Jak szczerze odpowiesz sobie na to pytanie będziesz wiedziała kim dla Ciebie jest i ile znaczy i może wtedy będzie warto zakończyć tą drugą znajomość :)
OdpowiedzUsuńKochana... przejmujesz się i jednym i drugim, a może warto byłoby postawić siebie na pierwszym miejscu? Usiądź, zastanów się, daj sobie czas... Nie możesz robić niczego na siłę, bo wyjdzie to na złe prędzej, czy później. I w szczególności odbije się na Tobie. Nigdy nie byłam zwolennikiem przerw w związkach, ale może właśnie taka by Wam się przydała?
OdpowiedzUsuńjak już seks z Twoim facetem zaczyna być jakby obowiązkiem to mogą zaczynać się problemy... musisz wszystko dobrze przemyśleć bo tak na dłuższą metę się nie da....
OdpowiedzUsuńjak coś na siłę się robi to nie dobrze w spokoju sobie przemyśl za i przeciw
OdpowiedzUsuńwtedy sie wszytsko wyjaśni
wiesz, nie ma co podejmować pochopnych decyzji, musisz to dobrze przemyśleć i jeżeli jesteś przekonana, że nie da się nic z tym zrobić, to zakończ ten związek, zanim to zabrnie jeszcze dalej i zanim się wzajemnie znienawidzicie. wiem, że to nie jest proste, ale myślę, że w Twoim przypadku to jedyne rozwiązanie. powodzenia!
OdpowiedzUsuńja od maja zeszłego roku ćwiczę regularnie, mierzę się i ważę co miesiąc, więc dopóki widzę minusowe centymetry, to nie psioczę na mały spadek wagi, bo wiem, że mięśnie też ważą :)
Ciężka sytuacja ;) Ale myślę, że Twój facet wyczuł, pomimo seksu, że coś jest nie tak. Oni zawsze to wyczuwają.
OdpowiedzUsuńMoże dajcie sobie trochę czasu?
OdpowiedzUsuńNie chcę być złym prorokiem, ale chyba nic już z tego związku nie będzie... Obym się myliła.
OdpowiedzUsuńto się robi już niebezpieczne. przecież w tym związki teraz i Ty się męczysz i ranisz tego faceta co do którego się zmuszasz. nie chcesz go zostawić, bo czujesz się w miarę bezpiecznie, bo to jednak związek. a próbując układać sobie życie z 'tym drugim' obarczone jest to sporym ryzykiem niepowodzenia... :*
OdpowiedzUsuńTakim podejściem możesz zaprzepaścić to co masz i to co możesz mieć. W efekcie możesz zostać sama. Myślę, że szczerość to podstawa w takiej sytuacji inaczej nic z tego nie będzie.
OdpowiedzUsuńSex z obowiązku? Uuu, coś poszło nie tak. Ja bym na Twoim miejscu wyjechała sama na kilka dni, chociaż na weekend, i przemyślała wszystko na spokojnie, bez kontaktu z jednym i drugim.
OdpowiedzUsuńDaj sobie czas, zastanów się... daj nowej znajomości "ochłonąć" - zastanów się czego oczekujesz od związku, co jest dla Ciebie najważniejsze - pomyśl... myślę że czas pokaże co będzie dalej...
OdpowiedzUsuń