AMBER

AMBER

poniedziałek, 10 marca 2014

3. Większa stabilność.

Muszę Wam powiedzieć, że nieco wyluzowałam. Jestem spokojniejsza, nie napalam się. Dbam o swój związek. Spędzam większość dnia, cały weekend z moim facetem. Przechodzi mi wewnętrzny kryzys który przeżywałam. Znów jestem normalniejsza. Co wiąże się z tym, że super zaczyna się układać. I mój mężczyzna jest bardziej spokojny. Nie ma żadnego powodu by czegokolwiek się doszukiwać.

A co z tym drugim? Jest cały czas. Jest fantastycznym człowiekiem. Rozpieszcza słowem.
Ujęłabym to tak : Jest taki jaki chciałabym by był facet starający się o kobietę.
Sęk w tym, że ta kobieta jest w związku. Nie idealnym. Są wzloty i upadki. Nie raz mam dość swojego faceta. Innymi razy chcę góry przenosić z całego szczęścia i miłości która mnie przepełnia.
Którą dostaję. I Jemu daję.

Wczoraj pojawił się niespodziewany temat. Temat zakochania się we mnie... Zaczęło się, że jestem niesamowita. I muszę go uszczypnąć, by uwierzył, że jestem.
Potem, że się boi, rozczarowania, bo silnie by to przeżył. Smutek byłby silny. Tak samo jak silne jest Jego zainteresowanie moją osobą.

Cienka linia jest od Jego ogromnej fascynacji mną, do zakochania. Nie kryje tego. Nie wyklucza. I co więcej, jest świadomy, że wszystko do tego dąży. Wie, że powinien wyluzować, kierować się spokojem. Ale nie potrafi. Tak silnie ciągnie go do mnie.

Mnie troszkę przeszło. Za daleko wszystko zachodzi. Za wiele emocji. Z Jego strony. Pojawiły się uczucia których nie brałam pod uwagę. Chcę mieć z Nim kontakt, chcę rozmawiać. Nie chcę Go zranić. Co to, to na pewno nie. On robi się emocjonalny. Ja jestem bardziej racjonalna. Ale mimo to ciekawi mnie to co będzie. Nie chcę się zamykać. Cenię go bardzo. Nastąpił zwrot w mojej osobie. Dlaczego? A dlatego, gdyż dotarło do mnie, że robi się poważnie. I nic nie jest proste. Trzeba wszystko dobrze przemyśleć. Nie podejmować pochopnych decyzji. Dlatego daję sobie na wstrzymanie. Szkoda trochę, że on nie potrafi. Że tak bardzo się zaangażował, mimo, iż liczy się z tym, że mogę np nie odejść od swojego mężczyzny i wtedy zostanie na lodzie... Nie wiem naprawdę co to będzie. Jak się zachowywać. Chyba póki co niech będzie jak jest. Upływający czas i tak wiele spraw weryfikuje. Już zweryfikował. Zobaczymy co przyszłość pokaże.

11 komentarzy:

  1. świetny post :)

    może tak wspólna obserwacja ?
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę szkoda, że do tego drugiego nie dociera, że jesteś zajęta i nie powinien przekraczać pewnej granicy. Dobrze, że starasz się myśleć racjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm wydaje mi sie nigdy w zwiazku nie jest idealnie raz lepiej raz gorzej ale wlasnie sila zwiakzu polega na tym by sie poddac kuszeniu kiedy jest taki gorszy okres... mysle ze moze lepiej ze odsuwasz od siebie tego faceta... wiem ze nie chcesz go ranic ale tak sie nie da zawsze moze byc ktos zraniony zwlaszcza jak trafi na nieodwzajemnione uczucie....

    OdpowiedzUsuń
  4. a mi się wydaje, że jedynym wyjściem w dalszym ciągu jest pewna przerwa między wami, niezbędna do osiągnięcia dystansu między wami. nic nie dają te zapewnienia, że oboje wiecie, że nic z tego nie może być - to nie uchroni przed zakochaniem....

    ale cieszę się, że Ty podjęłaś decyzję i postanowiłaś skupić się na swoim związku :*

    OdpowiedzUsuń
  5. masz mały misz masz teraz w życiu - czas, pomału a unormuje sie wszystko ;)

    święte słowa napisałaś w komentarzu! :* racja w 1000% :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciężka sytuacja, ale jak na fali jest twój partner, a z tym drugim robi się poważnie i niebezpiecznie ja chyba bym się wycofała, bo będzie cierpienie z tego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę ci się w życiu pogmatwało. Ale ja podobnie jak koleżanka wyżej chybabym się z takiej sytuacji wycofała. To jednak twoje życie i nikt nie powinien podejmować takiej decyzji za ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  8. zdecydowanie lepiej by było jakby i on wyluzował, Tobie byłoby łatwiej utrzymywać tą relację :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cieszę się, że zmieniłaś swoje podejście, bo niestety, ale miałam przeczucie, że to wszystko dąży do tego, żeby zagmatwać się jeszcze bardziej, a na koniec zostawić Cię z niczym. racjonalne podejście zawsze jest najlepsze i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. może od razu nie zrywaj kontaktu, jeżeli lubisz z nim rozmawiać, ale postaw sprawę jasno - masz faceta i nie chcesz się z nim rozstawać. niech on podejmie decyzję, co dalej z Waszą znajomością. jeżeli odpowiada mu "koleżeństwo", to dobrze, jeżeli nie, to już znowu Ty musisz podjąć odpowiednie kroki. trzymam kciuki!

    dokładnie tak :) dlatego już nie jem słodyczy tylko na okres, ale pozwalam sobie na małe ilości, ale raz w tygodniu, tak jest rozsądniej i paradoksalnie w ten sposób zjadam mniej :)

    czasnabuty.pl - fajne ceny są i buty też niezłe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak to dobrze, że nigdy nie miałam takich dylematów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem czy nie lepiej się wycofać z tego...no bo niby nie chcesz stracić z nim kontaktu, ale sądzę że jeśli będziesz pozwalała się temu rozwijać, to może zajść już tak daleko, że niczego nie da się naprawić...

    OdpowiedzUsuń